WEJŚCIE
Nie jestem triumfalnym łukiem
ani dantejską bramą.
Nie obwieszczam, nie ostrzegam,
nie chełpię się, nie przeklinam.
Wabię.
Jestem furtką, anomalią przestrzeni,
wyrwą w świadomości,
raną postrzałową, pulsującą milimetr
od tętnicy, otwartymi
ustami tunelu, labiryntu.
Wiodę w głąb krainy,
wydrążonej w granitowym miąższu czasu,
przez nieznane istoty.
Wejdź, wędrowcze.
Wnieś zmysły, wszystkie myśli.
Stań się wejściem.
Wejściami.
Weź udział w trwaniu elementów.
Obejmij, otocz,
zabierz,
co znajdziesz.
Wszystko jest twoje.