TU
Uczyły mnie trzy czy cztery panie.
Nauczyli dwaj panowie.
Nie łobuzy.
Dżentelmeni.
W każdym calu.
W każdej sytuacji.
Tak, historii
nauczyli mnie
dżentelmeni od historii.
Ogólnej, partykularnej, politycznej,
praktycznej.
Każdej, ludzkiej.
Zachowaj się, jak trzeba.
Dzielnie.
Nie wahaj.
Poświęć.
W krytycznej chwili
ciałem, krwią, duszą, sobą
użyźnij dzieje.
Tak w kilku słowach
można by streścić
całą ich naukę.
*
Tam
jest o Rotmistrzu.
O odwadze.
Tu o miłości.
Tu
jest o Pułkowniku.
*
Kukliński.
Walter Alf prlu.
Najmoralniejszy
wśród Wallenrodów Świata.
Złamał przysięgę,
by dochować wierności.
Z miłości do matki
zdradził struktury.
A to jego zapłata.
Wyrok śmierci.
Banicja.
Permanentna konspiracja.
Kontrowersje.
Haniebne dwadzieścia pięć lat.
Ciężar patriotycznej grawitacji.
Przeciążenie.
Uśmierceni synowie.
Łzy.
Zimne jak ojczyzna.
Palące jak wojna.
Udar
na bezsłonecznie odległej Florydzie.
*
Pułkowniku,
jestem tu.
W asyście
chorego, chwiejącego się mistrza.
Wojskowe Powązki.
Aleja Zasłużonych, kwatera A‑2, Polska.
Tu, na tej ziemi, na łonie naszej udręczonej matki,
przywołujemy ciało, krew,
przeczystą duszę.
Ciebie.
Stań do apelu.
…
..|
Uobecniony.
Salwa ciszy.
Chwalebnie milcząca minuta.
Łapiąc oddech, Pan Cogito składa wieniec,
zapalam znicz.
Podtrzymuję astmatycznie dyszącego mistrza.
Mistrz podtrzymuje mnie.
Chudy płomyk.
Osłania się z trudem.
Pokłon.
Przemówienie.
wierność
za wierność
Miłość.
Za miłość.