POWRÓT
Droga
Posłańcy
Ofiarowanie
Pando
In utero
Narada
Kurru
Chatka
Ojciec
Batalia
Komunikat
Niby
Lód
Matka
Noah
WTC
Vianney
Blanche
Jacques
Ted
Iwao
Kwestia
Magda
Hermann
Invocatio
Echo
Echa
Zwrot
Konfrontacja
Koniec
Full
Trójpodział
Paradoks
Maski
Zuzanna
Siostrzyczki
Operacja
Zjednoczenie
Ramy
Sztuka
Sklepienie
Podłoże
Głębia
Monstrum
Mowa
Otwarcie
Sytuacja
Preludia
Turbulencje
Szmer
Maruta
Hibakusha
Rada
Nekropolis
Dziewczynka
Epitafia
Sekcja
Oponentka
Dar
Brzeg
SYTUACJA
Dziś już niczego nie czytam,
nie oglądam, nie słucham
dla rozrywki.
Przyjemność płynąca z percepcji?
Z gry?
Co to w ogóle znaczy?
Czytam, ale jedynie sytuację
zaistniałą na ringu, na murawie, usiłuję
rozkodować taktykę wroga, oglądam
własne, pożałowania godne
usiłowania, słucham skandowania pustki,
ciszy dobiegającej z nagich trybun,
gdzieś z góry.
Gram dla zasady,
a w zasadzie to nie gram,
o zasadach nie mam wielkiego
pojęcia, uczestniczę w grze,
która się jakoś toczy.
Czuję się jak pijany pionek,
błądzący po ogromnej planszy.
Współczuję tym, którzy muszą
to oglądać, komentować,
czyli również sobie.
Pocieszające jest może
tylko to, że czas
w końcu
dobiegnie,
arbiter
odgwiżdże.
I to będzie…
To będzie.
To właśnie.
W istocie.
We mnie.
Jakieś jednak
spełnienie.
Jakiś może nawet
sukces.