PRZED
Przed chwilą udzieliłem sobie wywiadu.
Przedkładam do wglądu
to krótkie soliloquium.
*
– Czy w tym wieku coś jeszcze czujesz?
– Tak.
– Mianowicie?
– Czuję lęk.
– Egzystencjalny?
– Raczej przed wpływem.
– Rozwiniesz?
– Jest to lęk przed ojcem-pisarzem.
– Którym?
– W tym sęk, że niejednym.
– Tak?
– Nie przed Homerem, Szekspirem, Eliotem.
– Nie?
– Wobec tych ojców nie odczuwam strachu.
– …
– To dobrzy ludzie, nie budzą morderczych zamiarów.
– Którzy to robią?
– Pomilczmy przez chwilę, pomyślmy.
– …
– …
– Co z tymi, o których chwilę pomilczeliśmy, pomyśleliśmy?
– Dysponuję nożem, nie cofam się przed ojcobójstwem.
– Metaforycznym.
– Uśmiercam metaforycznie…
– …byś nie został symbolicznie uśmiercony.
– Właśnie.
– Z jakim skutkiem?
– Nie zawsze zwyciężam w agonie.
– O.
– Nie zawsze się udaje.
– Bo?
– Tyrani są silni.
– Jak bardzo?
– Bardzo.
– Dlaczego?
– Mają armie, miecze, noszą zbroje.