POWRÓT
Droga
Posłańcy
Ofiarowanie
Pando
In utero
Narada
Kurru
Chatka
Ojciec
Batalia
Komunikat
Niby
Lód
Matka
Noah
WTC
Vianney
Blanche
Jacques
Ted
Iwao
Kwestia
Magda
Hermann
Invocatio
Echo
Echa
Zwrot
Konfrontacja
Koniec
Full
Trójpodział
Paradoks
Maski
Zuzanna
Siostrzyczki
Operacja
Zjednoczenie
Ramy
Sztuka
Sklepienie
Podłoże
Głębia
Monstrum
Mowa
Otwarcie
Sytuacja
Preludia
Turbulencje
Szmer
Maruta
Hibakusha
Rada
Nekropolis
Dziewczynka
Epitafia
Sekcja
Oponentka
Dar
Brzeg
PODŁOŻE
I.
Pofilozofujemy?
Pofilozofujmy.
Weźmy na warsztat podstawowe Pojęcie.
I zbadajmy je gruntownie.
Okay?
Super.
Ale to nie będzie spokojna przechadzka.
To będzie post-perypatetycka jazda, szarża w kulturowej
hiperprzestrzeni. Hyper-literaty-coaster. Drift stylistyczny.
Językowa ultrahipnoza. Post-postmodernistyczna podróż.
Transowa wyprawa do Jądra Zagadnienia
w post-dekonstrukcjonistycznym wehikule,
intelektualny trip po zażyciu magicznych
grzybów wiedzy.
Jesteś. To znaczy, że już wsiadłeś.
Twój umysł przechodzi w tryb rakietowy.
Zapinasz pas.
Zaciskasz zęby.
Jeśli czytałeś Przejęcie, wiesz już mniej więcej,
co cię tu zaraz spotka.
Zapłon. Ogień.
Przeciążenie najwyższego rzędu. Chwilowy blackout.
Serce szaleje. Ucisk w klatce.
Startujesz, zmiażdżony przyspieszeniem.
Odrywasz się od podłoża. Grunt ucieka ci
spod świadomości.
II.
Turbulencje. Wszystko dygocze.
Hałas. Zwaliłby cię z nóg, gdybyś
już nie leżał plackiem, rozłożony
na łopatkach.
Grunt może być rozumiany jako zasada,
ale także jako otchłań. Podłoże w ujęciu
Heideggerowskim nie daje – wbrew pozorom –
pełnego oparcia. W sensie metafizycznym
grunt to podstawa istnienia. U Schellinga
i niemieckich idealistów grunt to to, co
warunkuje istnienie, ale jednocześnie nie
pozwala się łatwo uchwycić. Ciemny rdzeń
bytu. W sensie ekologicznym grunt to delikatna
tkanka ziemi, środowisko, które podtrzymuje
życie, ale też coś dynamicznego. Może
jałowieć, degenerować się, zmieniać formę.
Organicznie rzecz biorąc, podłoże to humus,
gleba, miejsce dla korzeni. Rilke mówił o
ziemi, która nas nosi, Eliot… wiadomo,
dla Simone Weil podłoże pozwala człowiekowi
odnaleźć sens, w poezji Celana ziemia często
występuje jako milczący świadek historii.
Ziemia, która pije krew. Odyseusz wykopał
w ziemi dołek i poił piach ciemną juchą,
odprawił nekromantyczny rytuał i znalazł
się nagle pod podłożem. Artysta potrzebuje
gruntu, zagruntowanego płótna, kamienia,
grunt to materia twórcza, niezmierzone
intertekstualne podłoże, wielkie dziedzictwo
albo śmietnik tekstów, w którym żerują
czerwie, strukturalizm często mówił o tym,
co głębokie, co determinuje powierzchnię.
Cogito, fenomen, baza, siła, id, narracja.
Archeolog wiedzy powiada, że grunt to ukryta
warstwa myśli, na której wznosi się opresyjny
gmach ideologii, psycholog głębi twierdzi,
że podłoże to nieświadomość zbiorowa.
Matryca istnienia. W potocznym rozumieniu
podłoże to mogiła. Dla współczesnego
człowieka grunt jest iluzją oparcia.
III.
„Grunt to spokój”, jak mawia Karlson z dachu,
Duszek z Vasastan, przyjaciel Braciszka.
Lubię psoty. Dlatego kocham psotnika Karlsona.
Mężczyznę w najlepszych latach, przebiegłego
figlarza, irytatora nad irytatorami. Irytatora-Rexa.
Ale to nie oznacza, że jestem tak głupi
jak współcześni budowniczowie, ślepi wyznawcy
modnych bzdur, psychofani Derridy.
Nigdy nie zaczynam od dymu z komina.
Nawet nie od dachu, do którego mam sentyment
z uwagi na druha Braciszka.
Mam zaufanie do Arystotelesa.
ὀλίγον γὰρ ἀρχῆς μεταβαλόντι μέγα γίνεται τὸ πρὸς τὸ τέλος διαφέρειν
W pełni podzielam to Zdanie, dlatego
filozofowanie o Podłożu zawsze rozpoczynam
od punktu wyznaczonego przez Niemego Woła,
z którym zresztą nie we wszystkim
się zgadzam.
Esse.
Causa prima.
Ipsum esse subsistens.
Materia prima.
Forma substantialis.
Ordo universi.
Adaequatio intellectus et rei.
Lex aeterna.
Lex naturalis.
Lex humana.
Gdy startowaliśmy, grunt uciekł ci
spod świadomości.
Właśnie znów stanąłeś pewnie na twardym podłożu.
Nie dziękuj. Ciesz się, rozkoszuj fundamentem.
Raduj z jego powrotu.
Teraz możesz zacząć piąć się w górę.
Chociaż tak naprawdę to, co jest powyżej,
co będzie powyżej, co odkryjesz lub zbudujesz,
nie jest, nie będzie
już takie ważne.
Podłoże.
Ono w gruncie rzeczy
jest
najważniejsze.