PRZEJŚCIE
Pierwszy
Ostatni
Poeta
Stary wazon
Prośba
Wyznanie
Kuchnia
Baśń o młynkach
Ulica
Wspomnienie z Lipska
Katalog
Opowieść orientalna
Piosenka wiosenna
W parku
Oceanarium
Psy i koty
Studium
Bird
Babcia
Helena
Antybożec
Baśń dla Irminy
Porównanie homeryckie
Zstąpujący robotnicy
Który idziesz
Rano
Pojmowanie
L.A.Woman
Poszukiwania
Chwile
Galeria
Grafiki Gielniaka
Dialog
Nazca
Vivian
Lois
Anons
Dziennik pokładowy
SMS
RPG
Cykl
Pejzaż
Raport
Jest
Ekonomia humanistyki
Tlen
Manuskrypt
Casus extremus
Przedmioty
Płaskoziemcy
Wykład
Ono
Nie ma
Psalm buntowniczy
List
Style odbioru
Wiedz
Nic więcej
Mów do nas
Przejęcie
PŁASKOZIEMCY
Ignorują koncepty kosmologii,
wywody o kosmogonii spontanicznej.
Plują na wyssane z kamienia,
wywiedzione z bursztynowych inkluzji,
paleontologiczne narracje.
Newtonowskie Principia
kwitują wzruszeniem ramion.
Przechodzą obojętnie obok wyczynów
genetyki, rekordów informatyki,
neurobiologicznych akrobatyk,
ani ich te kwestie ziębią, ani grzeją.
Płaskoziemcy, różdżkarze, homeopaci,
teoretycy zlodowaciałego słońca,
trójkątnego koła, krzywego pola,
nadzwyczajni profesorowie tarota.
Kapłani niewiedzy
wyższego rzędu,
magistrzy zaawansowanej ignorancji.
Propagatorzy echoświadomości.
Gdyby tylko tę wyrafinowaną niekompetencję
dało się zaszczepić wszystkim,
świat stałby się o niebo lepszy.
I obudzilibyśmy się w baśni.
W intrygującej powieści fantasy.