PATROL

ten kwar­tał, tam luk­nij, to Wolf ze swo­imi, chy­ba
nie, za wcze­śnie, jakieś dzie­cia­ki paja­cu­ją albo coś,
zawsze coś, a twój mło­dy wilk w koń­cu się zde­cy­do­wał,
jed­nak aka­de­mia, tym razem na poważ­nie, no, fak,
kucharz odpa­da, cze­mu, fejs mu nie pasu­je do far­tu­cha
albo far­tuch do fej­sa jakoś tak nawet nie pamię­tam
lala z nie­go nie ma co wybred­na lala ale bystry jeba­ny,
a jak będzie wyglą­dał z dziu­rą w gło­wie, też mu to
mówi­łem, i z żoną będzie miał prze­je­ba­ne, no, ali­men­ty
pew­ne, biu­ro, tyl­ko biu­ro albo jak sam chciał
gar­kuch­nia, biz­nes, siłow­nia, róg po lewej, już
z gów­nem lata­ją, sracz­ki obe­srań­cy dosta­li, że takich
jesz­cze gle­ba nosi, nie, patrzą w tele­fo­ny, cze­ka­ją
pew­nie, albo coś pla­nu­ją, gra­ją, kur­wa, gra­ją gan­gu­sy
świ­ru­sy, rape­rzy poje­ba­ni, bez­mó­zgi w ban­da­mach,
glo­ba­li­ści, dile­ry kur­wy od sied­miu bole­ści, viral
szy­ku­ją, wystar­czy jeden strzał, byle ktoś nagrał, i już
się krę­ci, świat patrzy, laj­ki, laj­ki, laj­ki, a my, chce­my
czy nie chce­my wście­kli akto­rzy, dru­go­pla­no­wi, psy,
za wol­no, za szyb­ko, nie w porę, wiesz, jak jest, świat
się zmie­nia, a reży­se­ru­je, jak to powie­dział Romeo,
zawsze jakiś idio­ta, glob jest sce­ną, jak to mówią,
jak to powie­dzia­ła dupa Romea, Kapu­let Julia, wiesz
że to z Taran­ti­no, arty­ści to skur­wie­le wszy­scy jak jeden
mie­sza­ją tyl­ko mącą, spa­mię­taj co kto powie­dział co i 
kie­dy nawy­my­ślał i w czyj ryj to wpa­ko­wał, co racja
to racja, este­ty­zu­ją prze­moc, bękar­ty mowy 

unit 23 we have a 10–54 at lin­coln park
possi­ble into­xi­ca­ted sub­ject respond
code 2

Hank, kto inny, obrzy­ga­niec, ten przy­naj­mniej nigdy
nie wycho­dzi z roli, dobra jedzie­my, tyl­ko powo­li, odpal
jeźdź­ców burzy, girl you got­ta love your man, ooo,
like a dog witho­ut a bone an actor out on loan