MONTAŻ

Jak tu cie­pło!
I jak pach­nie!

Pew­nie tata nie­źle napa­lił w pie­cu, cooo?
A mama pie­cze jabłecz­nik…



Macie boga­tą cho­in­kę!

Niech no usią­dę, sta­ry już jestem, wie­cie?

O. Taaak.



Jak macie na imię?



A ty?



Pięk­nie. Pięk­nie, pięk­nie.
Byli­ście grzecz­ni, chłop­cy?



Oczy­wiii­ście!

Któ­ry z was chce zostać stra­ża­kiem?



Ho, ho, ho!
Więc to, bra­cie, dla cie­bie, pro­szę.

Spo­koj­nie, spo­koj­nie, he, he.

Ty chcesz być poli­cjan­tem, tak?



Pro­szę, weź, to twój pre­zent.





A rodzi­ce, moje dzie­ci, byli grzecz­ni, tak jak
i wy, chłop­cy, byli grzecz­ni, bar­dzo grzecz­ni?

No pew­nie, że byli,
no pew­nie, ho, ho, ho,
no pew­nie…