BRZEG
Nuty
Quendi
Περὶ ποιητικῆς
Przestrzeń
Waterboarding
Dłonie
R+
Purgatorio
Memento
Światła
Room
Cięcie
Test
Roy
Temalacatl
III
Sąd
Monolog
Głód
Archeony
Infiltrator
Pułapki
Równowaga
جبل مرة
Zakład
Wariant /
Przypadki
Niestety
My
Carlo
Właściwie
Zdjęcie
Dragon
Annales
Zarys
Sybil
Meandry
Pan
Moi
Późno
Pracownia
Proces
Skowyt
Zatoka
Dlatego
Liryka
Uluru
Niechcenie
Ogniwo
To
Misja
Animot
Gospodarka
Dyada
Cesarz
Traktat
Codex
Apelacja
שבע
[…]
MONOLOG
To ja byłam rybą Jonasza.
Opowiedziałam mu całe moje
wnętrze, mówiłam, nie jestem
bezwolną górą mięsa, mam
własny los, własne plany,
przeżywam własne dramaty,
jestem dumnym morskim
suwerenem.
Czy myślisz, pytałam, że niczego
nie pojmuję, wiem, kim jesteś,
wiem, że połknęłam metaforę.
I że to ja, ja właśnie strawię
cię i wypowiem.
Mówiłam, ale on milczał tylko,
znieruchomiały, zimny.
Myślał pewnie, że znalazł się
we wnętrzu własnego umysłu,
że błądzi w labiryncie halucynacji,
w czarnej dziurze prorockiej
jaźni.
Tak długo był ze mną,
lecz nie zbliżył się do mnie
ani o krok, nic dla niego
nie znaczyła nasza bliskość.
Nie pojął niczego.
Gdy nadszedł czas,
wypowiedziałam go.
Wyplułam to twarde ciało, to obce,
niestrawne
słowo.