PRZEJŚCIE
Pierwszy
Ostatni
Poeta
Stary wazon
Prośba
Wyznanie
Kuchnia
Baśń o młynkach
Ulica
Wspomnienie z Lipska
Katalog
Opowieść orientalna
Piosenka wiosenna
W parku
Oceanarium
Psy i koty
Studium
Bird
Babcia
Helena
Antybożec
Baśń dla Irminy
Porównanie homeryckie
Zstąpujący robotnicy
Który idziesz
Rano
Pojmowanie
L.A.Woman
Poszukiwania
Chwile
Galeria
Grafiki Gielniaka
Dialog
Nazca
Vivian
Lois
Anons
Dziennik pokładowy
SMS
RPG
Cykl
Pejzaż
Raport
Jest
Ekonomia humanistyki
Tlen
Manuskrypt
Casus extremus
Przedmioty
Płaskoziemcy
Wykład
Ono
Nie ma
Psalm buntowniczy
List
Style odbioru
Wiedz
Nic więcej
Mów do nas
Przejęcie
GRAFIKI GIELNIAKA
Nad ziemią martwą, jałową,
zoraną nieomylnym dłutem chorego demiurga,
nietoperze improwizują noc,
konstruują grozę ciszy.
W głębi tej nocy,
w otchłani,
na samym dnie ciszy,
dmuchawce szepczą, Bukowiec, czarodziejski Bukowiec,
rozżarzone do białości, do jasnowidzenia
sierpniowe pnie, gałęzie, liście, pędy, ziarna
szepczą, jasne spojrzenia Grażynki wykwitają z czerni,
jej dobre myśli kiełkują z mroku.
Chaszcze światła pną się ku górze,
szumią, szeleszczą, szepczą, sanatorium,
i zaklęcia przeciw chorobom,
i zaklęcia przeciw chorobom.