GRAFIKI GIELNIAKA

Nad zie­mią mar­twą, jało­wą,
zora­ną nie­omyl­nym dłu­tem cho­re­go demiur­ga,
nie­to­pe­rze impro­wi­zu­ją noc,
kon­stru­ują gro­zę ciszy.

W głę­bi tej nocy,
w otchła­ni,
na samym dnie ciszy,
dmu­chaw­ce szep­czą, Buko­wiec, cza­ro­dziej­ski Buko­wiec,
roz­ża­rzo­ne do bia­ło­ści, do jasno­wi­dze­nia
sierp­nio­we pnie, gałę­zie, liście, pędy, ziar­na
szep­czą, jasne spoj­rze­nia Gra­żyn­ki wykwi­ta­ją z czer­ni,
jej dobre myśli kieł­ku­ją z mro­ku.

Chasz­cze świa­tła pną się ku górze,
szu­mią, sze­lesz­czą, szep­czą, sana­to­rium,
i zaklę­cia prze­ciw cho­ro­bom,
i zaklę­cia prze­ciw chorobom.