WYJŚCIE
Tragic Vodka
Game Over
Wushu
Ex
BWV 988
Chanson de geste
Ateleia
Rekord
Nails
Palimpsest
Tata
Dobrostan
Kaspar
Influence
Kane
15%
CEO
Allāhu akbar
Alarm
Homilia
Fuzja
Blender
Chill
FLAC
Don’t Try
Skok
Ivett
Exodus
Kronos
Marina
Patrol
Diagnoza
Destroying Made in Heaven
Patchwork
Buntowszczik
Quapaq hucha
Nasłuch
Spektrum
Escape Room
Apokryf
Odźwierny
Aspekty
Wojtek
Dedalus
Splot
Flow
Airbus
Katakumby
Montaż
Tour de force
Plany
49
Ex libris
Sgraffito
Truck
Black and White
Stream
Peregrynacja
Cul-de-sac
Powrót
EX LIBRIS
W dzieciństwie
byłam rodzinnym utrapieniem,
mówili na mnie „książniczka”.
Wszystkim zakładałam karty,
wszystkich zmuszałam
do wypożyczania.
Rodziców, dziadków, brata,
ciotki, wujków, kuzynostwo.
Wysyłałam im upomnienia.
Że za długo trzymają książki.
Albo że dawno już niczego
nie wypożyczyli.
Wypożyczali tę samą książkę
po czterdzieści, pięćdziesiąt razy,
wzdychali, znacząco się uśmiechali,
„oj, Alka, Alka”, mówili,
ale wypożyczali.
Podrosłam, postudiowałam
i stałam się „książniczką”
prawdziwą.
Rządzę zawartością.
Szafuję tomami,
ebookami, czytnikami,
audiobookami.
Nigdy nie miałam poczucia,
że znalazłam się w labiryncie,
w chłodnej Bibliotece Babel,
że oplatają mnie puste korytarze
albo że jestem okrutna, ślepa
i w gąszczu znaczeń ukryłam
jakiś straszliwy sekret.
Nie poszukuję wyjścia.
Odnalazłam swoją wieżę
radości, wieżę samotności.
I mogłabym jej w ogóle
nie opuszczać.
Długo powiewałam chusteczką,
ale jakoś żaden rycerz się nie pojawił.
Przestałam. Trudno.
Uwielbiam przechadzać się
między regałami, wdychać woń
starych kartek, plastikowych
nośników danych,
szeptać, podczytywać,
przeglądać, katalogować, wypożyczać.
Częstuję kawą, herbatą, ciastkami.
Oferuję informacje, spostrzeżenia.
Rządzę zawartością.
Czuję się spełniona.
Nie jestem samotną, sfrustrowaną
kobietą.
Panna Książniczka?
Suzerenka treści?
Promienna Aldonka,
która wypożyczy wam
Wallenroda?
Tak, to ja.
Witam was.
Wejdźcie.
Miło mi was poznać.