ECHO

nie ma powro­tu
nikt z nas nigdy nie wra­ca
u nas nie ma spo­ko­ju
tyl­ko nie­na­wiść i wrzask
ta świ­nia ten pies
judasz
ty szma­to
teraz mi słu­ży leż nie­wol­ni­ku
żryj piach
tak tak tak nie
był jego
ale ale ale
ale się odwró­cił
ten skur­wy­syn był taki głu­pi
zamknij się
zabierz to
to gów­no
gów­no
odejdź precz
dla­cze­go dla­cze­go dla­cze­go
zamknij mor­dę
tam­ten zawsze prze­ba­cza
nawet z krzy­ża bo cier­pie­nie
bo ból życie
ale ten skur­wy­syn nikt nikt
nie chciał prze­ba­cze­nia
odciął się śmiesz­ne
zadyn­dał a ja buja­łem
to cuch­ną­ce tru­chło
koły­sa­łem to prze­klę­te dziec­ko
nikt cię nie kocha
nie łudź się nikt cię nie chce
teraz jest mój nasz
nie nie tak kurr­r­wa tak
tam­ta mówi­ła
co co co prze­stań się jąkać
mówi­ła mu wróć
ale on
nie chciał
mógł ale ale nie chciał
ty świ­nio
ty psie ty kur­wo­oo
to ja ja to moje dzie­ło
ukra­dzio­ne dziec­ko
dla sie­bie dla mnie
dla nas gdy­by gdy­by gdy­by
gdy­by była moż­li­wość gdy­by
on mógł jeśli tyl­ko by chciał
on tak
naza­rej­czyk cze­kał na nie­go
ale my nie
cze­kał do same­go koń­ca
nikt niko­go nie kocha
u nas każ­dy każ­de­go zagry­za
my nigdy nie wró­ci­my
nie wyj­dzie­my
my nie wra­ca­my
u nas nigdy nie ma ciszy