BRZEG
Nuty
Quendi
Περὶ ποιητικῆς
Przestrzeń
Waterboarding
Dłonie
R+
Purgatorio
Memento
Światła
Room
Cięcie
Test
Roy
Temalacatl
III
Sąd
Monolog
Głód
Archeony
Infiltrator
Pułapki
Równowaga
جبل مرة
Zakład
Wariant /
Przypadki
Niestety
My
Carlo
Właściwie
Zdjęcie
Dragon
Annales
Zarys
Sybil
Meandry
Pan
Moi
Późno
Pracownia
Proces
Skowyt
Zatoka
Dlatego
Liryka
Uluru
Niechcenie
Ogniwo
To
Misja
Animot
Gospodarka
Dyada
Cesarz
Traktat
Codex
Apelacja
שבע
[…]
DRAGON
Mam latające smoki.
Myślącego Groka.
Starlinki.
Iksa.
Drążę tunele.
Robię pancerne trucki.
Wszczepiam cyberpunkowe
elektrody.
Ja sam jestem smokiem.
Wojownikiem.
Posiadam katanę i używam jej,
by wzmacniać swoją obecność,
zagęszczać atmosferę,
wzbudzać respekt, dramatyzować
momenty negocjacyjne, lubię
teatralny styl zarządzania,
symboliczne manifestacje.
Forbes pisał o tym już
lata temu.
Ponadto, jestem właścicielem pięknej
piły mechanicznej, którą otrzymałem
od prezydenta Argentyny, wystąpiłem
z nią na scenie, gdy wybory prezydenckie
w Stanach Zjednoczonych wygrał
mój
człowiek.
Tego także nie omieszkał odnotować
Forbes.
Posiadam liczne, niezliczone
dramatyczne przeżycia, na przykład
mam syna, który już od jakiegoś czasu
twierdzi, że jest moją córką.
I mówi,
że jestem zły i głupi.
Fani Elden Ringa wyśmiali
na Reddicie
build mojego Zmatowieńca.
Wielu uważa, że
jestem dość dziwny.
Z tego, co wiem, Leonardo też
był dość dziwny.
Lubił róż, lawendowe ciuszki,
przesadnie dbał o włosy, kroił trupy.
I pozwalał sobie na więcej.
Nawet w obecności swojego
władcy.
Z tym, że on był jedynie
inżynierem koncepcyjnym.
Nie lubił kobiet.
Nie spłodził tuzina dzieci.
Nie miał, wiecie, siły
sprawczej.
Piękną mechaniczną piłę mógł sobie
co najwyżej naszkicować.
W liście do Sforzy najzwyczajniej kłamał,
że potrafi konstruować pancerne wozy,
drążyć podziemne przejścia.
Kłócił się publicznie z Aniołem,
ale jednak
nie wywijał na miejskim placu
samurajskim mieczem.
Hardy może i był, ale z pewnością
nie był
smokiem-bossem.
A jedynym smokiem, jakiego
kiedykolwiek miał,
była mała jaszczurka, którą
sam ucharakteryzował
na smoka.
Wiecie, co z nią robił?
Wieki temu pisał o tym podobno
jakiś Vasari, niezwiązany
z Forbesem, więc niekoniecznie
wiarygodny.
Nie uwierzycie.
Trzymał ją w pudełku, by
straszyć nią swoich gości.