DIAGNOZA

Mamy tu do czy­nie­nia
z postę­pu­ją­cym pro­ce­sem
odwar­stwia­nia siat­ków­ki.

Tkan­ka odpo­wie­dzial­na
za odbiór bodź­ców wzro­ko­wych
oddzie­la się od pod­ło­ża,
ponie­waż zmia­ny zwy­rod­nie­nio­we
umoż­li­wia­ją prze­do­sta­wa­nie
się pod nią cia­ła szkli­ste­go.

Męty, te ciem­ne plam­ki,
o któ­rych roz­ma­wia­li­śmy,
cień prze­su­wa­ją­cy się
przez pole widze­nia – to
typo­we obja­wy.

Nasi­la­ją­ce się bły­ski, czy­li
fotop­sje, są bar­dzo niepokojące.

Wyglą­da­ją jak bia­łe, wędru­ją­ce iskry,
jak fajer­wer­ki,
cza­sem jak srebr­ny, prze­lot­ny deszcz.

To takie poże­gnal­ne migo­ta­nie?

Efek­tow­ne zakończenie.

Doświad­cze­nia wizu­al­ne
mogą być subiek­tyw­ne.

Ale ład­nie pan to opi­sał.
Tak.

Przy­kro mi.

Kar­tą czy gotówką?

Kar­tą.