WYJŚCIE
Tragic Vodka
Game Over
Wushu
Ex
BWV 988
Chanson de geste
Ateleia
Rekord
Nails
Palimpsest
Tata
Dobrostan
Kaspar
Influence
Kane
15%
CEO
Allāhu akbar
Alarm
Homilia
Fuzja
Blender
Chill
FLAC
Don’t Try
Skok
Ivett
Exodus
Kronos
Marina
Patrol
Diagnoza
Destroying Made in Heaven
Patchwork
Buntowszczik
Quapaq hucha
Nasłuch
Spektrum
Escape Room
Apokryf
Odźwierny
Aspekty
Wojtek
Dedalus
Splot
Flow
Airbus
Katakumby
Montaż
Tour de force
Plany
49
Ex libris
Sgraffito
Truck
Black and White
Stream
Peregrynacja
Cul-de-sac
Powrót
DEDALUS
Halo…
Z tej strony…
Dedalus…,
tu…, tak, Dedalus,
mówi De – da – lus.
Rozumiemy? Się?
Yyyy…
…
Yyyy…
Jakoś…
nie możemy się zdzwonić,
dlatego postanowiłem…,
że po prostu
nagram wiadomość.
Yyyy…
Suplikacja szanownego kolegi
wprawiła mnie, muszę przyznać,
w osłupienie.
Dziełko, owszem, niczego
sobie, ja…, rzecz jasna, zrobiłbym
z niego ze trzydzieści, lekko licząc,
opasłych powieści…, ooo, o niebo…
oczywiście żartuję, yyyy…
Doprawdy, nie wiem, co myśleć
o tej suplikacji.
Naprawdę…
Cóż…
Yyyy… Hm…
Tak po prawdzie, to nudzę się tu
piekielnie, proszę sobie wyobrazić,
że tu w ogóle nie ma książek,
nigdy bym nie przypuszczał,
że może istnieć miejsce,
to znaczy, chciałem powiedzieć,
przestrzeń, a raczej stan, a zresztą,
wszystko jedno…,
no, krótko mówiąc, że można się
czuć tak nagim, tak bardzo
wy – dzie – dzi – czo – nym!
Żadnego labiryntu w zasięgu wzroku,
nawet jednego labirynciku,
znaków jak na lekarstwo,
koszmar de Saussure’a, dramat,
tragedia po prostu.
Ale wracając do suplikacji…
Ma kolega śmiałość,
nie ma co.
Może i bym mógł.
Może, yyyy…, hm…,
nawet i bym chciał, to znaczy…
zechciał…
Tylko czy to
się uda?
Hm.
Takie posłowie to byłby
dla kolegi istny
ex caelis oblatus.
A to dobre…
Gdyby ktoś się dowiedział…
Yyyy…
Ostatecznie…
…
Więc dobrze.
Bo nawet…
To, co kolega stworzył,
jest całkiem niezłe.
Napiszę to koledze.
A przy okazji
wywinę im numer,
ucieknę z tego…, tego…
nie-świata.
Tak, to będzie moja brawurowa
ucieczka z semiotycznej pustyni.
Nie wyślizgnę się ja, ale
wyślizgnie się moje Po-słowie.
Z tego postświata nie ma
innego wyjścia.
Stąd można jedynie
grypsować.
Dziękuję…
że kolega się ze mną
skontaktował.
Napiszę.
Napiszę
i jakoś prześlę…