ANONS

Poślu­bię panią,
któ­ra zapew­ni mi egzy­sten­cję.
Zre­du­ko­wa­ny inte­li­gent.

*

Auten­tycz­ne oby­cza­jo­we haiku
z mię­dzy­wo­jen­nej kra­kow­skiej gaze­ty.
Wierz­cie lub nie, zresz­tą
sami sprawdź­cie.

Isto­ta rze­czy
uję­ta w rygo­ry­stycz­ną for­mę.

Per­ła, któ­ra
pozwo­li­ła się odna­leźć
pod­czas codzien­nej kwe­ren­dy
w inter­ne­to­wym bło­cie.

Życie żebrzą­ce publicz­nie
o inne życie.

Google mi świad­kiem,
panie i pano­wie,
że trud­no było­by tra­fić
cel­niej.