BRZEG
Nuty
Quendi
Περὶ ποιητικῆς
Przestrzeń
Waterboarding
Dłonie
R+
Purgatorio
Memento
Światła
Room
Cięcie
Test
Roy
Temalacatl
III
Sąd
Monolog
Głód
Archeony
Infiltrator
Pułapki
Równowaga
جبل مرة
Zakład
Wariant /
Przypadki
Niestety
My
Carlo
Właściwie
Zdjęcie
Dragon
Annales
Zarys
Sybil
Meandry
Pan
Moi
Późno
Pracownia
Proces
Skowyt
Zatoka
Dlatego
Liryka
Uluru
Niechcenie
Ogniwo
To
Misja
Animot
Gospodarka
Dyada
Cesarz
Traktat
Codex
Apelacja
שבע
[…]
ANNALES
W dziwnych, zaiste, czasach
żyliśmy.
Dostojny Panie,
znam sposoby palenia mostów przeciwnika,
niszczenia zamków, fortec, których
posady są kamienne.
Żyliśmy w niespokojnych
czasach, w których
każdy zachodni xiążę
chciał mieć takiego
Leonarda.
I jeden zachodni Xiążę
go miał.
A raczej mieć próbował,
albowiem ten Leonardo
ubogi nie był.
Przeto niełacno go było
użyć.
Wnijść potrafił do Pałacu,
przeklętnik,
jak do siebie, swarzyć się w niem,
a srożyć wielce, i wynijść nagle,
drzwiami złotemi jebnąwszy
zdrowo.
Takoż grozić Łaskawemu Panu
się ważył.
Odejściem swojem.
Kłopotał, a gryzł się
Xiążę.
Sromał, krzykał, klął szpetnie.
Słabować począł.
Wiesz-li,
I L E
Wielmożnego Mnie kosztuje
T O
wszystko,
człeku małodobry?
Tego i onego zapytywał Xsiążę.
A żaden nie wiedział
człek.
Ani ile, ani co mianowicie.
Kromie jednej dobrej Xiężnej,
małżonki Xięcia,
matki Syna Xiążęcego,
Barrona.
Wonczas to taż Niewiasta prawa
wysłać raczyła List
do tyrana Wschodu.
Z prośbą, by kres położył.
Tym wszystkim głupim
wojnom, jak pono wyraziła
się.
Atoli milczał
despota.
Odpisać Xiężnie nie
raczył.
Nie chciał, widać,
kresu położyć.
Głuchy na Jej Miłości
suplikę
pozostał
był.
Takie to były drzewiej
dzieje one, osobliwie
ciekawe.
Lecz, przebóg!
Wieczerzać wołają,
a mnie mus jeszcze
potrzebę odbyć.
Czas
bieży.
Zaiste, mój Xiążę.