POWRÓT
Droga
Posłańcy
Ofiarowanie
Pando
In utero
Narada
Kurru
Chatka
Ojciec
Batalia
Komunikat
Niby
Lód
Matka
Noah
WTC
Vianney
Blanche
Jacques
Ted
Iwao
Kwestia
Magda
Hermann
Invocatio
Echo
Echa
Zwrot
Konfrontacja
Koniec
Full
Trójpodział
Paradoks
Maski
Zuzanna
Siostrzyczki
Operacja
Zjednoczenie
Ramy
Sztuka
Sklepienie
Podłoże
Głębia
Monstrum
Mowa
Otwarcie
Sytuacja
Preludia
Turbulencje
Szmer
Maruta
Hibakusha
Rada
Nekropolis
Dziewczynka
Epitafia
Sekcja
Oponentka
Dar
Brzeg
BRZEG
Frodo Baggins. Ulepszona wersja Don Kichota.
Sam Gamgee. Udoskonalony Sancho Pansa.
Hobbici wędrują równie długo jak tamci
ludzcy straceńcy, ludzcy nieszczęśnicy.
I są, jak tamci, nieszczęśnikami,
straceńcami. Są epiccy, baśniowi,
lecz nie mniej niż tamci ludzcy.
Znajdują się nieustannie na straconej
pozycji. Wszystko wskazuje na to,
że, jak tamci, poniosą klęskę.
I że będzie to klęska nie konkretnych
osób, jakichś dziwnych istot, ale klęska
człowieka.
Czy jest między tamtymi a tymi
jakaś zasadnicza różnica? Jest.
Tamci wędrują, aby coś w końcu zdobyć,
udowodnić, aby się wsławić, zapisać w pamięci.
Ci wędrują, aby się czegoś wreszcie pozbyć,
kogoś, gdzieś, po coś uratować, zbawić świat.
Powiernik Pierścienia walczy.
Ale nie ze złudzeniami, on toczy
bój z Nazgulami, niematerialnymi,
lecz przerażająco realnymi demonami,
z uzbrojonymi w strach królami.
Wierny sługa pomaga.
Ale nie dla materialnego zysku, wie
przecież, że raczej zginie niż się wzbogaci,
udziela wsparcia, bo naprawdę kocha,
jest jak pies, przywiązany do swojego pana.
Frodo walczy z Powiernikiem, musi
pokonać samego siebie, nie może zaufać
nawet własnej dłoni, to cud, że doczołgał się
do progu Szczelin Zagłady.
Sam walczy z Gollumem, z orkami,
z olbrzymim pająkiem, odkrywa w sobie
bohatera, myśliciela, poetę, wielu ludzi, których
nie znał, dźwiga ukochanego pana na plecach.
Ich misja odnosi sukces.
Nie dzięki sile i broni,
ale dzięki litości,
dzięki potędze słabych.
Wszystko kończy się gorzko.
Bohaterowie triumfują. Ale płaczą.
Sam staje się mężem, burmistrzem.
Staje się kimś, ale kimś z rozdartym sercem.
Frodo w końcu może odetchnąć.
Ale nigdy już nie zazna spokoju.
*
Przepłynęliśmy przez wzburzone
morze, szczęśliwie dobiliśmy do brzegu.
Ale schodzimy z pokładu śmiertelnie
zmęczeni, doświadczeni, poranieni,
smutni.
Wróciliśmy do bliskich, do domu.
Ale nie do siebie.
Nasz świat jest w końcu bezpieczny.
Ale inny niż przedtem.
Boleśnie odmieniony.