POWRÓT
Droga
Posłańcy
Ofiarowanie
Pando
In utero
Narada
Kurru
Chatka
Ojciec
Batalia
Komunikat
Niby
Lód
Matka
Noah
WTC
Vianney
Blanche
Jacques
Ted
Iwao
Kwestia
Magda
Hermann
Invocatio
Echo
Echa
Zwrot
Konfrontacja
Koniec
Full
Trójpodział
Paradoks
Maski
Zuzanna
Siostrzyczki
Operacja
Zjednoczenie
Ramy
Sztuka
Sklepienie
Podłoże
Głębia
Monstrum
Mowa
Otwarcie
Sytuacja
Preludia
Turbulencje
Szmer
Maruta
Hibakusha
Rada
Nekropolis
Dziewczynka
Epitafia
Sekcja
Oponentka
Dar
Brzeg
KONIEC
Człowiek i tylko człowiek
jest w stanie podnieść rękę
na samego siebie.
Pozbawić świat własnego,
bezcennego istnienia.
Pożałować niebu swojego
ciepłego oddechu.
Tylko przedstawiciel homo sapiens
potrafi podciąć życiu żyły.
Albo powiesić je na suchej
gałęzi umarłego drzewa.
Uwięzione orki wpadają niekiedy
w szał i godzinami uderzają głowami
o ściany basenów.
Zniewolone, samotne szynszyle
wygryzają sobie futro, a nawet
odgryzają ogony i palce.
Ale takie zachowania orek, szynszyli
oraz innych naszych mniejszych
braci są mechanicznymi reakcjami.
Człowiek. I tylko on jeden w całym
znanym nam wszechświecie potrafi
wydać wyrok na samego siebie.
I samemu go wykonać.
Wystarczy, że pogardzi
kalekim dzieckiem.
Spoliczkuje klęczącą matkę,
kopnie płaczącego ojca.
Wystarczy, że zda sobie
sprawę, że mógł uratować
wszechświat, a nie raczył
uratować nawet świata.
I już samego siebie wlecze
przed najwyższy trybunał.
Przed własne oblicze.
Przed to, co w nim nieludzkie.
Nieśmiertelne. Nieubłagane.