POSŁAŃCY

Chcia­ło­by się wie­dzieć o nich nie­co
wię­cej, dużo wię­cej. Chcia­ło­by się o nich
wie­dzieć wszyst­ko.

Nic z tego.

Sło­wo poską­pi­ło Wybrań­com
wie­dzy o Posłań­cach.

Sło­wo nie chcia­ło, by Obja­wie­nie
było gno­zą, bo wszyst­ko
skoń­czy­ło­by się ange­lo­la­trią.

O Her­me­sie, Nar­dzie i Tho­cie
wie­my aż nazbyt wie­le. Pew­nych rze­czy
wole­li­by­śmy nie wie­dzieć.

A co wie­my o Micha­le, Gabrie­lu, Rafa­le?
Pra­wie nic.

Co wie­my o Prze­ciw­ni­ku?
Nie zna­my nawet imie­nia Oszczer­cy.

Bóg jest mocą.
Bóg uzdra­wia.
Któż jak Bóg?

Tak wła­śnie budu­je się Ład.
Tak wyglą­da mode­lo­wa Hierarchia.