WYJŚCIE
Tragic Vodka
Game Over
Wushu
Ex
BWV 988
Chanson de geste
Ateleia
Rekord
Nails
Palimpsest
Tata
Dobrostan
Kaspar
Influence
Kane
15%
CEO
Allāhu akbar
Alarm
Homilia
Fuzja
Blender
Chill
FLAC
Don’t Try
Skok
Ivett
Exodus
Kronos
Marina
Patrol
Diagnoza
Destroying Made in Heaven
Patchwork
Buntowszczik
Quapaq hucha
Nasłuch
Spektrum
Escape Room
Apokryf
Odźwierny
Aspekty
Wojtek
Dedalus
Splot
Flow
Airbus
Katakumby
Montaż
Tour de force
Plany
49
Ex libris
Sgraffito
Truck
Black and White
Stream
Peregrynacja
Cul-de-sac
Powrót
ALLÂHU AKBAR
To nie była ceremonia otwarcia igrzysk.
Nie było żadnej ceremonii.
Żadnego klasycznego otwarcia.
Zdekonstruowali
dekonstrukcję.
Wyobraź sobie nastolatka, który
miksuje żywego kota w blenderze
albo mieli trzepoczącego kanarka
w maszynce do mięsa.
Oto, co zrobili.
Tak to się właśnie zawsze kończy,
gdy dziecko chce się bawić w apokalipsę.
Opluli samych siebie.
Zbezcześcili Istotę.
Zbrukali własne dusze.
Kazali bezgłowej Marii Antoninie
zaśpiewać operetkową arię na własnym
pogrzebie.
Weszli, jak gdyby nigdy nic, do zimnej
celi śmierci, zatrzasnęli za sobą
żelazne drzwi, przekręcili diabelski,
postmodernistyczny klucz i, rechocząc
ze śmiechu, na oczach wszystkich,
wrzucili go do Sekwany.
Nie odwrócili flagi.
Odwrócili Porządek.
Nie sprofanowali Wieczerzy, Ofiary.
Wznieśli kolorowy szafot,
wspięli się na niego ochoczo
i zgilotynowali samych siebie.
„Niech jedni ludzie nie szydzą z drugich”,
mówi Koran.
„Nie zniesławiajcie samych siebie
i nie obrzucajcie się wyzwiskami”,
mówi Koran.
Obyście tylko nie ulegli
zgubnej pokusie,
aby nimi gardzić.
Nigdy nie gardźcie takimi ludźmi.
To ludzie godni najwyższej litości.
Bardzo nieszczęśliwi.
Oby Bóg im wybaczył.
الله أكبر
Allāhu akbar.
Zamknęli nie to, co należało.
Otworzyli nie to, co zamierzali.
Modlę się za nich.