WYJŚCIE
Tragic Vodka
Game Over
Wushu
Ex
BWV 988
Chanson de geste
Ateleia
Rekord
Nails
Palimpsest
Tata
Dobrostan
Kaspar
Influence
Kane
15%
CEO
Allāhu akbar
Alarm
Homilia
Fuzja
Blender
Chill
FLAC
Don’t Try
Skok
Ivett
Exodus
Kronos
Marina
Patrol
Diagnoza
Destroying Made in Heaven
Patchwork
Buntowszczik
Quapaq hucha
Nasłuch
Spektrum
Escape Room
Apokryf
Odźwierny
Aspekty
Wojtek
Dedalus
Splot
Flow
Airbus
Katakumby
Montaż
Tour de force
Plany
49
Ex libris
Sgraffito
Truck
Black and White
Stream
Peregrynacja
Cul-de-sac
Powrót
EXODUS
Mogą mieszkać w państwie o największym
terytorium na całym kontynencie, mają tam
miasto, chlubę ludzkości, w którym wynaleziono
alfabet, pismo, mają najstarsze na świecie osiedla,
istniejące nieprzerwanie i zamieszkałe od kilku
tysięcy lat, mogliby nieustannie podziwiać
najwyższy wodospad, nie musieliby nawet
wychodzić z domu, bo widzą go z okna, mają
jedyną w swoim rodzaju możliwość żeglowania
po powierzchni prehistorycznego jeziora, dysponują
niewyczerpanymi złożami ropy naftowej,
monstrualną elektrownią atomową,
samolotem-marzeniem, najgłębiej położoną
pod powierzchnią ziemi stacją metra…
A odwracają się od tego wszystkiego
plecami. I odchodzą.
Nie zadowalają ich nawet burzowe spektakle,
tańczące błyskawice, śpiewające arie wiatry,
nawiedzone miejsca, w których wyładowania
atmosferyczne mogą trwać nawet dziesięć
godzin dziennie przez ponad sto pięćdziesiąt
dni w roku.
Dacie wiarę, że mając t o,
t o wszystko,
a nawet jeszcze
więcej,
nieskończenie więcej,
j e d n a k odchodzą?
Dlaczego im to nie wystarcza?
Dlaczego n i g d y im to nie wystarcza?
Ku jakim horyzontom, brzegom
zmierzają?
Czy dokądkolwiek w ogóle zmierzają?
Czy oni sami to
wiedzą?