WYJŚCIE
Tragic Vodka
Game Over
Wushu
Ex
BWV 988
Chanson de geste
Ateleia
Rekord
Nails
Palimpsest
Tata
Dobrostan
Kaspar
Influence
Kane
15%
CEO
Allāhu akbar
Alarm
Homilia
Fuzja
Blender
Chill
FLAC
Don’t Try
Skok
Ivett
Exodus
Kronos
Marina
Patrol
Diagnoza
Destroying Made in Heaven
Patchwork
Buntowszczik
Quapaq hucha
Nasłuch
Spektrum
Escape Room
Apokryf
Odźwierny
Aspekty
Wojtek
Dedalus
Splot
Flow
Airbus
Katakumby
Montaż
Tour de force
Plany
49
Ex libris
Sgraffito
Truck
Black and White
Stream
Peregrynacja
Cul-de-sac
Powrót
KANE
Miał tylko dwadzieścia pięć lat.
Był taki młody.
Jak to możliwe…
Ja mam już czterdzieści.
J u ż
czterdzieści.
„Fraszki to wszytko, cokolwiek myślemy,
Fraszki to wszytko, cokolwiek czyniemy”.
Chyba nie ten ton, nieco niżej…, to
jednak nie takie łatwe…, dykcja, dykcja.
Wyróżnienie, stypendium,
dwie główne role teatralne,
niezapomniane, pisali,
serialowy bohater, którego
wszyscy kochają, kilka
dubbingów, popularny
teleturniej…
Jakie to ma znaczenie?
To wszystko jest niczym
w obliczu jednego tylko
Obywatela.
Jak to możliwe, że w tak
młodym wieku, i scenariusz,
i główna rola, i nowatorskie
techniki, i… Rosebud…, cóż,
geniusz. Geniusz.
Jestem, kim jestem.
Może to i dobrze.
O czym myślał Charles Foster?
„Naśmiawszy się nam i naszym porządkom,
Wemkną nas w mieszek…”
Teraz dobrze…, tak, tak właśnie…
teraz znacznie lepiej…, teraz jest nieźle…
Myślał jedynie o
łatwopalnej
fraszce.