WYJŚCIE
Tragic Vodka
Game Over
Wushu
Ex
BWV 988
Chanson de geste
Ateleia
Rekord
Nails
Palimpsest
Tata
Dobrostan
Kaspar
Influence
Kane
15%
CEO
Allāhu akbar
Alarm
Homilia
Fuzja
Blender
Chill
FLAC
Don’t Try
Skok
Ivett
Exodus
Kronos
Marina
Patrol
Diagnoza
Destroying Made in Heaven
Patchwork
Buntowszczik
Quapaq hucha
Nasłuch
Spektrum
Escape Room
Apokryf
Odźwierny
Aspekty
Wojtek
Dedalus
Splot
Flow
Airbus
Katakumby
Montaż
Tour de force
Plany
49
Ex libris
Sgraffito
Truck
Black and White
Stream
Peregrynacja
Cul-de-sac
Powrót
SPEKTRUM
opisz
siebie
tak siebie
…
nagi
…
nagi ranny
oblężony
zaszczuty
w kącie
zapędzony
sparaliżowany
przez metki
szorstkie faktury
o
przez szwy
każdy guzik
każda nitka
gra fałszywie
nieznośne melodie
mają rozstrojone
instrumenty
każdy swój
własny inny
…
człowiek byt
rozszczepiony
przez
obiekty
lepkie zapachy
różne impulsy
co
dotyka
zamraża
to
tam
te muśnięcia
burzą miasta
…
nie widać
końca
mówienia
użądlenia
słów tak
krążących
umykają
jak myszki
mróweczki
wydobyte
przecięte
dżdżownice
wiją się
skręcają
tak szybko
czuć mokrą
ziemię
tak wyraźnie
odrażające
…
czuć
zaniepokojenie
to straszne
…
gdybyś
nie
…
nie widać
końca
szukania
ukojenia
w symetrii
struktury
…
rozwarty
obnażony
na wskroś
przeszyty
…
nagi