WYJŚCIE
Tragic Vodka
Game Over
Wushu
Ex
BWV 988
Chanson de geste
Ateleia
Rekord
Nails
Palimpsest
Tata
Dobrostan
Kaspar
Influence
Kane
15%
CEO
Allāhu akbar
Alarm
Homilia
Fuzja
Blender
Chill
FLAC
Don’t Try
Skok
Ivett
Exodus
Kronos
Marina
Patrol
Diagnoza
Destroying Made in Heaven
Patchwork
Buntowszczik
Quapaq hucha
Nasłuch
Spektrum
Escape Room
Apokryf
Odźwierny
Aspekty
Wojtek
Dedalus
Splot
Flow
Airbus
Katakumby
Montaż
Tour de force
Plany
49
Ex libris
Sgraffito
Truck
Black and White
Stream
Peregrynacja
Cul-de-sac
Powrót
TRUCK
lubię myśleć, jadę i myślę,
i tak prawie cały dzień,
radia słucham, ale tylko
czasem, gdy już nieźle
zmęczę się myśleniem
albo gdy tęsknię za czymś,
sam nie wiem za czym,
za domem, jasne, oczywiście,
nie mam czasu na zwiedzanie,
nie wnikam, jeżdżenie
to nie turystyka, liżę cukierka
przez szybkę, wszystko tylko
miga, gdy robię długą trasę,
nigdy nie wiem, co tak
dziwnie pachnie, brzmi,
gdy leżę wiosną, latem
przy otwartym oknie,
w kabinie pełnej mroku,
ciszy, na jakimś parkingu,
co mógłbym zobaczyć,
gdybym był nurkiem,
astronautą, badaczem,
o tym właśnie lubię myśleć,
gdy jadę, zwłaszcza zimą,
jesienią albo nocą, wtedy
myśli się najlepiej o sobie,
o świecie, o tym wszystkim
innym