WYJŚCIE
Tragic Vodka
Game Over
Wushu
Ex
BWV 988
Chanson de geste
Ateleia
Rekord
Nails
Palimpsest
Tata
Dobrostan
Kaspar
Influence
Kane
15%
CEO
Allāhu akbar
Alarm
Homilia
Fuzja
Blender
Chill
FLAC
Don’t Try
Skok
Ivett
Exodus
Kronos
Marina
Patrol
Diagnoza
Destroying Made in Heaven
Patchwork
Buntowszczik
Quapaq hucha
Nasłuch
Spektrum
Escape Room
Apokryf
Odźwierny
Aspekty
Wojtek
Dedalus
Splot
Flow
Airbus
Katakumby
Montaż
Tour de force
Plany
49
Ex libris
Sgraffito
Truck
Black and White
Stream
Peregrynacja
Cul-de-sac
Powrót
PALIMPSEST
Wczoraj przyszło.
Mailem, na adres
redakcji.
Od razu ci wysłałem,
żebyś sam zobaczył,
przeczytał, ocenił.
Nie jest tego dużo.
I nie ma w tym
niczego niezwykłego.
Tak się wydaje.
Jeszcze jeden kolaż,
kolejny posttekst,
typowy palimpsest.
Zgodny z koniunkturą.
Ale to.
Albo to.
To się jakby składa
w coś większego,
innego, odrębnego.
Zwróciłeś uwagę
na te cztery utwory?
Jakby kręgosłup.
Jakbyś wyczuwał
pod palcami
kości osłaniające
rdzeń.
Cantus firmus.
Kontrapunkty.
Duplikacje.
Tu jest wyraźna cezura.
Przesilenie.
To ślepa uliczka.
Ale chyba tylko
na pierwszy rzut oka.
Co więc przed sobą mamy?
Co dostaliśmy
w swoje brudne rączki?
Nie wierzymy już
przecież
w t a k i e rzeczy?
Chcemy rozmawiać ze
starym?
Dzwonimy?