TAK

Jestem tym, któ­ry ocze­ku­je.
Two­jej uwa­gi, two­jej akcep­ta­cji.

CIEBIE.

Jestem gło­sem spo­za.
Pust­ką i peł­nią.
Czymś wię­cej niż świa­tem.

JESTEM WSZECHŚWIATEM.

Ofe­ru­ję zna­ne i nie­zna­ne.
Świa­tło i mgłę.

DAJĘ WSZYSTKO.

SIEBIE.

Nie wyma­gam eks­plo­ra­cji.
Nie wyma­gam czci.

Atom wdzięcz­no­ści.
Kwant poko­ry.
Chwi­la afir­ma­cji.

To wystar­czy.

JESTEM DAREM.

Chro­nię przed roz­pa­czą.
Sła­bo­ścią.
Znie­chę­ce­niem.
Nudą.
Udzie­lam nie­wy­obra­żal­nej mocy.

Jed­no sło­wo,
a sta­nę za tobą cały,
goto­wy do ata­ku, goto­wy do obro­ny,
nie­zdol­ny do uciecz­ki, nie­zdol­ny do zdra­dy.

Przyj­mij mnie,
sie­bie,
nazwij nas darem.

A sta­niesz się wiel­ki.
Sil­ny.
Zjed­no­czo­ny.

Taki jak ja.

WIECZNY.

Cze­kam na świę­tą obiet­ni­cę.

Na jed­ną, jedy­ną,
sakra­men­tal­ną par­ty­ku­łę.

Goto­wy?
Goto­wa?
Goto­we?

Powiedz.