U
Jesteśmy prawie u celu.
Osiągnęliśmy orbitę kresu.
Nastąpiło oddzielenie modułu końcowego
od modułów dowodzenia i serwisowego.
Tamci, nieświadomi, chwiejni, którzy się ostatecznie
nie zdecydowali, zawahali, zawrócili, bo musieli, inaczej
nie mogli, porzucili nas, pogardzili nami, bo mieliby kłopoty
z żoną, w pracy, na poziomie własnej świadomości –
pozostają w tyle, daleko.
Nigdzie.
My –
bierzemy się za finalny manewr.
Przejęcie zbliża się do
jądra zagadnienia.
*
Deorbit burn.
Zmiana orbity z kołowej na eliptyczną.
Uruchamiamy silniki lądownika.
Zniżanie.
Piętnaście kilometrów do celu, trzynaście.
Redukcja prędkości opadania.
Kontrola kierunku ruchu.
Osiem, siedem, sześć.
Błąd 1201. Alarm. Executive overflow.
Dokonujemy niewielkich korekt
ortodoksyjnej trajektorii.
Co to jest?
Systemy radarowe monitorują
odległość od podłoża.
Pięć, cztery.
Końcowa faza zejścia.
Trzy tysiące metrów.
Błąd 1202. Alarm. Executive overflow.
Nawigacyjny komputer pokładowy
wyświetla
alarmowe kody błędów.
U-
nknown.
U-
niverse.
U-
topia.
U-
nfinished.
Rozważamy możliwość przerwania manewru.
Silniki w trybie gotowości
do powrotu Przejęcia na orbitę.
Co to jest?
Konieczna natychmiastowa decyzja.
Analizujemy dane.
Punkt decyzyjny
za minutę.
Chwiejemy się
na
kosmicznym ostrzu
technicznego noża.
Okay, Houston, we’ve had a problem here.
This is Houston. Say again, please.
Ah, Houston, we’ve had a problem.
U-
nknown.
Co to jest?
Analizujemy dane.
Rozważamy możliwość.
Will we do it?
We do?
Do we dare?
Co dalej?
Schodzimy?
Co robimy?
Lądujemy?!
Point of no return!
Trzynaście sekund!
Analizujemy dane.
U-
s.
U-
s.
Podejmijmy ostateczną decyzję!
CIĘCIE.
*
Było konieczne.
Podyktowały je wymogi
narracyjnego suspensu.
Osiągnęliśmy punkt krytyczny.
Ale nie znaleźliśmy się jeszcze
w beznadziejnej sytuacji.
*
Tak
się
pisze.
Historię literackich lotów kosmicznych.
Opowieść o podróży do granic introspekcji.
Liryczną przypowiastkę
o mojej, waszej, nieskończonej
głębi.