MOŻNA
Ludzki umysł jest cudownie elastyczny.
Zdolny do najwymyślniejszych akrobacji.
Eksperymenty Strattona i Erismanna
dowiodły tego ponad wszelką wątpliwość.
Ekstremalne zmiany w percepcji wzrokowej
tylko przez chwilę wywołują mdłości.
Świat postawiony na głowie,
odwrócony optycznie do góry nogami,
sam szybko powraca na właściwe miejsce.
Bez zbędnych ceregieli, bicia,
kombinowania, szemrania.
Myśląca materia daje się kształtować.
Przyjmie każdą formę,
jaką nadadzą jej ludzkie dłonie.
Można z niej zrobić wiatrak.
Zmusić ją do zrobienia salta.
Jakichż to salt nie wywijała pod palcami
Marksa, Freuda,
Übermenscha Fryderyka.
Czegóż z tą różową plasteliną
nie wyprawiali naziści, komuniści.
Oraz inni, nieco mniej znani,
zaciekli rzeźbiarze świadomości.
Aż strach pomyśleć,
do czego jeszcze można ją skłonić,
do czego jeszcze może posłużyć,
jaką jeszcze zwyrodniałą formę
jest zdolna przybrać.