WYJŚCIE
Tragic Vodka
Game Over
Wushu
Ex
BWV 988
Chanson de geste
Ateleia
Rekord
Nails
Palimpsest
Tata
Dobrostan
Kaspar
Influence
Kane
15%
CEO
Allāhu akbar
Alarm
Homilia
Fuzja
Blender
Chill
FLAC
Don’t Try
Skok
Ivett
Exodus
Kronos
Marina
Patrol
Diagnoza
Destroying Made in Heaven
Patchwork
Buntowszczik
Quapaq hucha
Nasłuch
Spektrum
Escape Room
Apokryf
Odźwierny
Aspekty
Wojtek
Dedalus
Splot
Flow
Airbus
Katakumby
Montaż
Tour de force
Plany
49
Ex libris
Sgraffito
Truck
Black and White
Stream
Peregrynacja
Cul-de-sac
Powrót
AIRBUS
Leci do was fiatal magyar, Levente,
syn Emese i Árpáda.
Dziecko o trójkolorowych włosach
i złotych zwojach,
które w Silicon Valley urządzi wam
Latający Cyrk Monty Pythona.
Przemieszcza się w waszą stronę
na wysokości przelotowej jedenastu tysięcy metrów,
ze standardową prędkością dziewięciuset kilometrów
na godzinę, i już nie może się doczekać,
żeby się do was dobrać.
Nie przeszkodzą mu silne turbulencje,
które wstrząsają transatlantyckim airbusem.
Za chwilę zostawi za sobą Kanadę.
Biały, heteroseksualny, częściowo
niejadalny, pozbawiony kolczyków, tatuaży.
Ten wymuszony lot nie jest lotem
mitycznego Turula,
ale z całą pewnością coś zwiastuje.
Chociaż wy jeszcze o tym nie wiecie.
Transferujecie dżumę.
Dam się łatwo przechrzcić,
pozwolę wam nazywać mnie
Billem albo Jimem.
A gdy już was oczaruję, zahipnotyzuję,
uzależnię od mojej cybernetycznej ręki
wasze kurze móżdżki,
poszczuję na was mojego Pythona,
złotego dusiciela, wijącego się gada.
I wtedy pojmiecie, kim jestem,
przypomnicie sobie, skąd przybyłem,
zrozumiecie, co od samego początku
było celem samotnego poskramiacza.