WYJŚCIE
Tragic Vodka
Game Over
Wushu
Ex
BWV 988
Chanson de geste
Ateleia
Rekord
Nails
Palimpsest
Tata
Dobrostan
Kaspar
Influence
Kane
15%
CEO
Allāhu akbar
Alarm
Homilia
Fuzja
Blender
Chill
FLAC
Don’t Try
Skok
Ivett
Exodus
Kronos
Marina
Patrol
Diagnoza
Destroying Made in Heaven
Patchwork
Buntowszczik
Quapaq hucha
Nasłuch
Spektrum
Escape Room
Apokryf
Odźwierny
Aspekty
Wojtek
Dedalus
Splot
Flow
Airbus
Katakumby
Montaż
Tour de force
Plany
49
Ex libris
Sgraffito
Truck
Black and White
Stream
Peregrynacja
Cul-de-sac
Powrót
EX
Wyszłaś, zanim weszłaś,
przeminęłaś, nim zaistniałaś.
Nie zdążyłam przeprowadzić podstawowych działań.
Policzyć twoich piegów, piersi,
zsumować komórek twojej skóry
z moimi spierzchłymi wargami,
pomnożyć tęczówek,
podzielić nagiej nocy na dwie części.
Wyobrażałam sobie, że jesteś hinduską boginią
o stu parach białych ramion, wyposażoną w tysiąc
ultraczułych opuszków.
Że dajesz mi motywację, siłę,
że dzięki tobie
radzę sobie z przeklętym Riemannem.
Zamykam im usta tym doktoratem.
W myślach układałam już mowę.
Nagrodę zadedykowałabym tobie.
Ile miałaś lat, piegów, oczu, piersi?
Czy kiedykolwiek zakosztowałam
twojej śliny, spenetrowałam twoje małżowiny,
zabrnęłam w ślepe zaułki twoich pachwin?
Czy twoje nieskończone linie papilarne
splotły się ze wszystkimi moimi włosami?
Nie prześniłyśmy ze sobą chyba ani minuty,
pewnie nigdy wspólnie
nie ujrzałyśmy nagiej nocy.
Wymykają mi się z rąk nawet ułamki.
Przytłaczają mnie potęgi.
Nie wiesz, nigdy nie wiedziałaś,
co czuję.
Czuję ogrom braku, znikomość nadmiaru.
Wzbierający wiatr.
Tak bardzo się spieszyłaś, przyjaciółko
moja, miękka owieczko, olśniewająca kózko,
sarno nieskonsumowana,
bezimienna, bezcierniowa różo.
Czy moje milczenie niczego ci nie mówi?
Czy nie udowadniam ci,
że jesteś równaniem mojego życia,
najbardziej wartościową Hipotezą,
Jedyną Niewiadomą?
Posłuchaj, jak milczy o tobie bezskrzydła harpia,
która przysiadła na gzymsie drapacza.