PRZEJŚCIE
Pierwszy
Ostatni
Poeta
Stary wazon
Prośba
Wyznanie
Kuchnia
Baśń o młynkach
Ulica
Wspomnienie z Lipska
Katalog
Opowieść orientalna
Piosenka wiosenna
W parku
Oceanarium
Psy i koty
Studium
Bird
Babcia
Helena
Antybożec
Baśń dla Irminy
Porównanie homeryckie
Zstąpujący robotnicy
Który idziesz
Rano
Pojmowanie
L.A.Woman
Poszukiwania
Chwile
Galeria
Grafiki Gielniaka
Dialog
Nazca
Vivian
Lois
Anons
Dziennik pokładowy
SMS
RPG
Cykl
Pejzaż
Raport
Jest
Ekonomia humanistyki
Tlen
Manuskrypt
Casus extremus
Przedmioty
Płaskoziemcy
Wykład
Ono
Nie ma
Psalm buntowniczy
List
Style odbioru
Wiedz
Nic więcej
Mów do nas
Przejęcie
ANTYBOŻEC
Nie wiem, kto to
jest.
Nie wiem, kim
jest
i czy jeszcze w ogóle
jest.
Może to dobry ogrodnik
albo zły kolejarz.
Może jest zdrowy
i ma czterdzieści lat,
żonę, troje dzieci, ładny dom.
A może umarł
mając lat sześćdziesiąt pięć
jako stary kawaler
chory na gruźlicę.
Kiedyś, wiele lat temu
ktoś mi o nim opowiadał.
Być może opowieść
o tym człowieku
była ciekawa i warta uwagi.
Być może słuchałem jej
z zainteresowaniem.
Dziś zostało mi z niej
tylko to osobliwe nazwisko,
tkwiące w pamięci
jak czarna rama
osierocona przez płótno,
które ukradł czas.
Antybożec.