BRZEG
Nuty
Quendi
Περὶ ποιητικῆς
Przestrzeń
Waterboarding
Dłonie
R+
Purgatorio
Memento
Światła
Room
Cięcie
Test
Roy
Temalacatl
III
Sąd
Monolog
Głód
Archeony
Infiltrator
Pułapki
Równowaga
جبل مرة
Zakład
Wariant /
Przypadki
Niestety
My
Carlo
Właściwie
Zdjęcie
Dragon
Annales
Zarys
Sybil
Meandry
Pan
Moi
Późno
Pracownia
Proces
Skowyt
Zatoka
Dlatego
Liryka
Uluru
Niechcenie
Ogniwo
To
Misja
Animot
Gospodarka
Dyada
Cesarz
Traktat
Codex
Apelacja
שבע
[…]
QUENDI
Kochaliśmy świat.
Z intensywnością niemożliwą do wypowiedzenia.
Ta miłość pochłaniała wszystko, co tylko mogła pochłonąć.
I wszystko w końcu
pochłonęła.
Pozostała chłodna jasność.
Wasi nienasyceni bardowie
wydają nam się
dziećmi.
Świat nie potrzebuje nas.
Nie potrzebuje was.
Może nie potrzebuje nawet
siebie.
Tej jasności również nie potrafimy wysłowić.
Dlatego właśnie,
dlatego.
Chcielibyśmy odejść.
Ale odchodzić możecie tylko wy,
ludzie, tylko wy.
My mieliśmy zapłonąć, spłonąć,
a teraz mamy już jedynie trwać wśród
srebrnych pogorzelisk.
Jakże delikatny jest popiół, jest
najsubtelniejszym cudem,
lecz jak długo
można kontemplować
taki cud?
Powiedzcie.
Czy zdołalibyście wygłosić
tę elegię
dziesięć tysięcy razy?
Czy zdołalibyście bez końca wygłaszać
tylko
tę elegię?
Czy myślicie, że jedynie
najpiękniejsze plemię,
zmęczone brzemieniem tysiącleci,
zazdrości wam śmierci?
Zazdroszczą wam jej nawet
Majarowie.
Nawet
Valarowie.