BRZEG
Nuty
Quendi
Περὶ ποιητικῆς
Przestrzeń
Waterboarding
Dłonie
R+
Purgatorio
Memento
Światła
Room
Cięcie
Test
Roy
Temalacatl
III
Sąd
Monolog
Głód
Archeony
Infiltrator
Pułapki
Równowaga
جبل مرة
Zakład
Wariant /
Przypadki
Niestety
My
Carlo
Właściwie
Zdjęcie
Dragon
Annales
Zarys
Sybil
Meandry
Pan
Moi
Późno
Pracownia
Proces
Skowyt
Zatoka
Dlatego
Liryka
Uluru
Niechcenie
Ogniwo
To
Misja
Animot
Gospodarka
Dyada
Cesarz
Traktat
Codex
Apelacja
שבע
[…]
TRAKTAT
Tractatus magico-philosophicus
1. Gdy tylko ze zwierząt przedzierzgnęliśmy się w animalia symbolica, zamarzyła nam się magia. Od zarania śniliśmy o sprawstwie słowa, które powołuje do istnienia, o mocy znaku, który kształtuje rzeczywistość.
2. I przez wieki próbowaliśmy czarować.
2.1. Wymyśliliśmy goecję – instrument przemiany świata, umożliwiający igranie z demonami.
2.2. Wymyśliliśmy teurgię – narzędzie uobecniania bóstw, pozwalające dokonywać inkorporacji boskiej wiedzy.
2.3. Nasze magiczne mowy miały wywierać wpływ na rzeczywistość.
3. Lecz oddziaływały jedynie na nas samych.
3.1. Od dawna wiemy już, że bóstwa, duchy, demony – to projekcje archetypów, sił psychicznych.
3.2. Dlatego też zarówno w goecji, jak i w teurgii akt magiczny był autoperformatywny: jego rzeczywiste skutki dokonywały się w podmiocie, który usiłował zaklinać to, nad czym chciał zapanować.
3.3. Czarodziejskie formuły to formy autosugestii symbolicznej; ich wypowiadanie było w istocie i jedynie umacnianiem przekonania o własnej mocy sprawczej oraz konstruowaniem własnej tożsamości.
4. Skutki wszelkiego rodzaju zaklinań nie były więc realne, lecz dawały magom poczucie władztwa. I sensu.
5. Technomagia stała się dziś spełnieniem naszych dawnych marzeń – czystą performatywnością znaku.
6. Za pomocą kodu powołujemy do istnienia byty, kształtujemy świat. Krańce ziemi, a nawet przestrzeń pozaziemska, znalazły się w zasięgu naszych wszechmogących komunikatów.
7. To nie daje nam jednak poczucia mocy.
7.1. Mamy nieodparte wrażenie, że nie jesteśmy niczym więcej niż czarodziejskimi różdżkami, którymi wywijają niewidzialne, tajemnicze Czarodziejki.
7.2. Albo jacyś zidiociali Czarodzieje.
7.3. Dawni magowie byli wobec świata bezsilni, ale czuli się panami.
7.4. Dzisiejsi technomagowie mają realną władzę nad rzeczywistością, ale czują się niewolnikami.
7.5. I nie dostrzegają sensu.
8. Chcieliśmy magii – i dostaliśmy ją. A raczej – wytargowaliśmy. Od świata? Losu? Od samych siebie?
9. Zapłaciliśmy słono. Bo zapłaciliśmy sobą. Wszyscy staliśmy się postaciami faustycznymi.
10. Czy nasza historia, to znaczy historia naszej zabawy znakami, mogła być inna? Wydaje się, że nie mogła.