BIRD

Pho­ru­sr­ha­cos.
Ptak cza­sów.

Ter­ror kla­sy B.
Gro­za ze śred­niej pół­ki
ewo­lu­cji.

Pod wzglę­dem potwor­no­ści
zde­cy­do­wa­nie ustę­pu­je
dino­zau­rom – to zna­czy poprzed­ni­kom.
Ale bez wąt­pie­nia
prze­wyż­sza następ­cę – to zna­czy
smi­lo­do­na.

Najeźdź­ca z otchłan­ne­go
Połu­dnia.

Postrach krę­gow­ców
ze sło­necz­nej Pół­no­cy.

Ści­ga, zada­je cios w ple­cy,
przy­gważ­dża ofia­rę
trój­pal­cza­stą łapą do pod­ło­ża,
a potem dłu­go tłu­cze
i roz­ry­wa tkan­ki
hako­wa­tym dzio­bem.

Zaprze­cze­nie wszyst­kie­go,
co pta­sie.

Upie­rzo­ny pry­mi­tyw.
Totem total­nej
woj­ny.

Pro­wa­dzo­nej bez polo­tu,
ale za to nie­ludz­ko
sku­tecz­nie.

W imię bio­tycz­nej
Prze­mia­ny.