BRZEG
Nuty
Quendi
Περὶ ποιητικῆς
Przestrzeń
Waterboarding
Dłonie
R+
Purgatorio
Memento
Światła
Room
Cięcie
Test
Roy
Temalacatl
III
Sąd
Monolog
Głód
Archeony
Infiltrator
Pułapki
Równowaga
جبل مرة
Zakład
Wariant /
Przypadki
Niestety
My
Carlo
Właściwie
Zdjęcie
Dragon
Annales
Zarys
Sybil
Meandry
Pan
Moi
Późno
Pracownia
Proces
Skowyt
Zatoka
Dlatego
Liryka
Uluru
Niechcenie
Ogniwo
To
Misja
Animot
Gospodarka
Dyada
Cesarz
Traktat
Codex
Apelacja
שבע
[…]
ANIMOT
I.
Filozof stanął w prawdzie.
Zadrżał pod spojrzeniem
zwierzęcia.
Poczuł się nagi.
Pojął, że znalazł się w potrzasku
pojęć, objął myślą
niekomfortową sytuację,
przyjrzał się antropocentrycznej
pułapce.
II.
Jesteśmy
nieuleczalni.
Niestety.
Deratyzujemy czyimiś pazurami,
kupujemy i sprzedajemy
cudze skóry.
Handlujemy mumiami boskich
wcieleń, palimy na stosach
mniemania, cieszą nas wielkie
rzezie niewinnych stworzeń,
urządzane ku symbolicznej przestrodze,
zamieniamy bogu ducha winne
zwierzęta w wehikuły,
prostackie dźwignie,
terrorystyczne znaki.
Wybacz, wielki i mądry
Przyjacielu.
To dlatego, że myślimy.
Że nie mamy imion, płci.
Że jesteśmy lepsi.
Albo gorsi.
Nie jest nam dane to,
co dane jest tobie.
Wciąż robimy
ze sobą, z tobą
coś dziwnego.
Byłeś, jesteś
i pozostaniesz
narzędziem.
III.
Jak się czujesz w roli
hodowlanego,
ponowoczesnego osła?
Koncepcyjny, abstrakcyjny kocie
bez logocentrycznych
właściwości?
Niepraktycznie wysłowiony,
praktycznie niepogłaskany czule
animocie, którym przecież
więc nie jesteś?