BRZEG
Nuty
Quendi
Περὶ ποιητικῆς
Przestrzeń
Waterboarding
Dłonie
R+
Purgatorio
Memento
Światła
Room
Cięcie
Test
Roy
Temalacatl
III
Sąd
Monolog
Głód
Archeony
Infiltrator
Pułapki
Równowaga
جبل مرة
Zakład
Wariant /
Przypadki
Niestety
My
Carlo
Właściwie
Zdjęcie
Dragon
Annales
Zarys
Sybil
Meandry
Pan
Moi
Późno
Pracownia
Proces
Skowyt
Zatoka
Dlatego
Liryka
Uluru
Niechcenie
Ogniwo
To
Misja
Animot
Gospodarka
Dyada
Cesarz
Traktat
Codex
Apelacja
שבע
[…]
OGNIWO
Miałom być częścią łańcucha
młodego Isoma, zakutego na trzy
miesiące w kajdany za próbę
ucieczki z plantacji bawełny.
Ale pękłom, upadłom, a Isom
podniósł mnie ukradkiem,
schował, choć sam nie wiedział,
dlaczego, po co, trzymał
pod barłogiem w lepiance
i strzegł jak oka w głowie
przez lat trzydzieści sześć.
To jest kawałek tego, co nas
tu trzyma, weź, strzeż, abyś
zawsze pamiętał, że złamać
można najmocniejsze żelazo,
ale człowieka jedynie podeptać.
Rzekł do piętnastoletniego
syna, Jacoba, stary Isom i umarł.
Jacob także próbował uciec,
nie zdołał, za karę został
sprzedany, lecz zanim opuścił
na zawsze plantację, dał mnie
siostrze swojej, Ruth, akuszerce.
Ona swojej wnuczce, ta córce.
Wiedz, że to nie jest prezent,
zwykła pamiątka, to jest memento,
nic się nie zmieniło, to, co istniało,
istnieje i zawsze istnieć będzie,
moje dziecko, żegnaj, pamiętaj.
Ułomne, prawie nic niewarte,
jakoś, po coś jednak trwam,
coś jednak łączę, przykuwam
uwagę, czymś jednak jestem.
Dla tych z dzikiej Północy
i z dzikiego Południa, dla tych
z dzikiego Wschodu i Zachodu.