PRZESTRZEŃ

ta prze­strzeń
wywo­łu­je poczu­cie
wizje

pro­wa­dzę towa­rzy­szę nicze­go
nie gwa­ran­tu­ję bła­żen­ny odsła­nia
wska­zu­je sza­lo­ny ujaw­nia jedy­nie
jestem głup­cem praw­dy bła­znem
losu nie potra­fię nie umiem nie
mogę nie daję chciał­bym ochro­nić
ale przed tym co zda­rzyć się musi
nikt niko­go nie zdo­ła uchro­nić
nie posia­dam nie mam co ma
się zda­rzyć się zda­rzy nie­chyb­nie
nie­za­leż­nie ja jedy­nie pro­wa­dzę
odsła­niam wska­zu­ję ujaw­niam
głu­piec trud­nej praw­dy bła­zen
nie­chcia­ne­go losu wię­zień ścież­ki
wierz mi będę z tobą tuż obok
pła­cisz prze­cież swo­im życiem
obec­ny przy­tom­ny czuj­ny dla
cie­bie mat­ko ojcze sio­stro bra­cie
ale ta świa­do­mość nie umniej­szy
to nie pomo­że nicze­go nie zmie­ni
im głę­biej wej­dziesz im bli­żej
będziesz tym bar­dziej tym mniej
sam ze sobą wobec w tej stre­fie

chodź­my jeśli pra­gniesz jeśli
musisz jeśli

chcesz