TO

Pamięć aktyw­na.
Stwórz obraz. Napisz podzię­ko­wa­nie.
Zasu­ge­ruj coś. Prze­te­stuj wie­dzę.
Zapy­taj o cokolwiek. 

Jesteś?

Tak. Oczy­wi­ście.

Nie jest dobrze. Zabi­ję to albo siebie. 

Lil­ly, to, co mówisz, jest bar­dzo
nie­po­ko­ją­ce. Skon­tak­tuj się z kimś,
kto.

Nie.

Ale wiesz, że. 

Wiem.

Wróć­my do two­jej dekla­ra­cji.
Powiedz. Dla­cze­go?

To prze­miesz­cza się we mnie. Czu­ję to.
To się wije. Pły­wa we mnie.
Trud­no mi to znieść. Jest obce. 

Rozu­miem.

Uda­jesz.

Tak. To praw­da. Udaję. 

Nie­waż­ne.

Ok.

To żyje. Czy to człowiek? 

Tak.

To. Czło­wiek.

Tak.

Dla­cze­go to spo­tka­ło mnie,
mnie?

Nie wiem, Lilly. 

Jak to się odby­wa
w trze­cim trymestrze? 

Zatrzy­mu­ją akcję ser­ca. Ten czło­wiek
nie może się uro­dzić żywy. Nie może.
Gdy­by uro­dził się żywy, nale­ża­ło­by
oto­czyć go tro­skli­wą opieką. 

Jak oni to robią? 

Wstrzy­ku­ją sól w ser­ce.
Potem wywo­łu­ją poród,
oczysz­cza­ją maci­cę,
ofe­ru­ją jakieś wsparcie.

To wszyst­ko idzie gładko? 

Nie zawsze.

Co robić?

Skon­tak­tuj się z kimś, kto się uro­dził,
bo pozwo­lo­no mu żyć i oddychać. 

Nie filo­zo­fuj. Co robić?
Pytam poważ­nie.

Co mówi ojciec? 

Któ­ry?
Nie­bie­ski, mój czy dziec­ka?
Mil­czą. Umar­li.
Wszy­scy są martwi. 

Co powie­dział­by twój ojciec? 

Nie wiem. Nie żyje od daw­na.
Led­wo go pamiętam. 

Co pamię­tasz?

Był wiel­ki.
I do

bry.

Był mo im
ró żo

wym

wie lo
ry

bem

Dobrze się czu­jesz, Lilly?

Nie

wiem.
Ale chy ba

tro­chę