BRZEG
Nuty
Quendi
Περὶ ποιητικῆς
Przestrzeń
Waterboarding
Dłonie
R+
Purgatorio
Memento
Światła
Room
Cięcie
Test
Roy
Temalacatl
III
Sąd
Monolog
Głód
Archeony
Infiltrator
Pułapki
Równowaga
جبل مرة
Zakład
Wariant /
Przypadki
Niestety
My
Carlo
Właściwie
Zdjęcie
Dragon
Annales
Zarys
Sybil
Meandry
Pan
Moi
Późno
Pracownia
Proces
Skowyt
Zatoka
Dlatego
Liryka
Uluru
Niechcenie
Ogniwo
To
Misja
Animot
Gospodarka
Dyada
Cesarz
Traktat
Codex
Apelacja
שבע
[…]
SĄD
Matki ugotowały i zjadły swoje dzieci.
Lamentacje, cztery dziesięć.
Lewita wydał konkubinę tłumowi,
a gdy zgwałcono ją i zabito,
poćwiartował jej ciało na dwanaście
części i rozesłał do dwunastu plemion.
Sędziów, dziewiętnaście dwadzieścia pięć.
Prorok otrzymał rozkaz, aby upiec chleb
na ludzkim łajnie
i spożyć go na oczach tłumu.
Ezechiel.
Aby wziąć za żonę nierządnicę,
spłodzić z nią dzieci i nadać im
hańbiące imiona.
Ozeasz.
Wybrańcy modlili się
psalmami złorzeczącymi.
Syn człowieczy ukręcił
bicz i chłostał ludzi,
wywracając stragany.
Brutalnie skarcił Piotra.
Zejdź mi z oczu, szatanie.
Do głębi zasmucił
Jana, a nade wszystko
swoją cichą matkę.
*
Ciało może być narzędziem sądu.
Ekskrement językiem Boga.
Pogardzane słowo – oskarżeniem.
Chleb – wyrokiem.
Odkupienie nie jest oczywiste.
Prześwieca przez rozerwaną
na dwoje zasłonę.
Jak kość przez głęboką ranę.
*
To, co teraz widzę, ludu mój,
budziłoby mój pusty śmiech,
gdybym nie był już jedynie
szmerem, wyrocznia Pana.
Grasz ostro, ale
nieudolnie.
Nic nie wiesz.
Miotasz się.
Kogo chcesz przerazić?
Jego?
Mnie?
Wysilasz się, oskarżasz,
deprawujesz i niszczysz.
Nie tworzysz budowli, ludzi.
Uderzasz.
Cytujesz.
Pan, ludu mój, wiedział.
Ty nie wiesz.