BRZEG
Nuty
Quendi
Περὶ ποιητικῆς
Przestrzeń
Waterboarding
Dłonie
R+
Purgatorio
Memento
Światła
Room
Cięcie
Test
Roy
Temalacatl
III
Sąd
Monolog
Głód
Archeony
Infiltrator
Pułapki
Równowaga
جبل مرة
Zakład
Wariant /
Przypadki
Niestety
My
Carlo
Właściwie
Zdjęcie
Dragon
Annales
Zarys
Sybil
Meandry
Pan
Moi
Późno
Pracownia
Proces
Skowyt
Zatoka
Dlatego
Liryka
Uluru
Niechcenie
Ogniwo
To
Misja
Animot
Gospodarka
Dyada
Cesarz
Traktat
Codex
Apelacja
שבע
[…]
DŁONIE
Ten robi to tak, jakby chciał
mnie mieć.
A ten, jakby już od dawna
planował mnie zamordować.
Ten niepotrzebnie przedłuża.
Ten zawsze jakby na coś czekał,
nim łaskawie poda.
Witaj, dobrze cię dotknąć,
wiem, że potrafiłbyś zapłakać,
chociaż od dawna prawie nic
cię już nie rusza.
Siądź obok, wokół ogniska
jest dużo miejsca.
No dobrze, sprawdźmy, kto
to przetrwa.
To jasne, że dajesz. Coś.
Ale co? Po co?
Twoja skóra jest taka szorstka,
mam wrażenie, że mogłaby kaleczyć
dzieci.
To boli.
A to nic nie znaczy.
Jesteś jak starzec, który chciałby
coś jeszcze powiedzieć, ale nie ma
już siły.
Mierzymy się; zazwyczaj.
To rodzaj przejścia.
Komunia zrogowaciałych naskórków.
Pascha samców, smoków.
Efemeryczny węzeł.
Kod łowców tropiących mamuty,
jedzących surowe wątroby.
Czasem komunikat.
Ty nie możesz zapolować ze mną
na szablozębnego tygrysa.
Zostań tam, gdzie się gromadzą te,
którym dłoni nie podajemy
nigdy.
Czekaj w obozie.
Walcz inaczej.