ΠΕΡΙ ΠΟΙΗΤΙΚΗΣ

Woj­nicz? Kogo obcho­dzi Woj­nicz?
Albo jakieś sfil­mo­wa­ne ścia­ny.

I naj­waż­niej­sze: kto to
w ogó­le udźwi­gnie?

Nor­wid tak nie pisał, nikt tak nie pisał,
te enu­me­ra­cje są uciąż­li­we. Ojej.

Wyda­je ci się, że jesteś wład­cą mario­ne­tek.
A dokąd te two­je lalecz­ki idą? Doni­kąd.

Wyrzuć dwie trze­cie, cza­sem
mniej zna­czy wię­cej. Mów ciszej.

Dodaj taba­sco, chło­pie, pisz o sobie,
dosyp pie­przu, roz­bierz się, bra­cie.

Prze­cież potra­fisz szy­dzić,
umiesz być cynicz­ny. Do rze­czy.

Mów jak czło­wiek, nie bądź osioł­kiem,
nie ośmie­szaj się. Chcesz wydy­mać mnie?

To jest za duże, za małe, old­sku­lo­we,
awan­gar­do­we, tak się nie pisze.

Spuść ze smy­czy swo­je oga­ry,
poszczuj je na pisklę­ta, sar­ny.

Poczy­taj instruk­cje, jedz z czy­jejś
ręki, a będziesz duży, mój mały.

Zacią­gnij jakąś pięk­no­oką kon­wen­cję na pla­żę,
pokaż jej odle­głe odrzu­tow­ce.

Pij, wcią­gaj, pal z nią dłu­go i szczę­śli­wie,
pław się z nią w pia­sku, soli, jodzie.

Zanur­kuj w nią, zatrze­pocz przez chwi­lę
w sie­ci, wyłów z dna faj­ną pusz­kę, pustą flasz­kę.

Zrób ze śmie­cia zabaw­ny ready made,
pośmiej się z sie­bie. Mów ciszej.

Idź. Sobie.
Albo pisz nor­mal­nie.

Zacho­wuj się.
Etycz­nie.

Myśl.
O mnie.

Jak przy­sta­ło na.
Zro­zu­mia­no?

Odczy­ta­no. Roku tego i tego.
Czy to waż­ne któ­re­go? No.

To.
Wszyst­ko.