INVOCATIO

A tę chłod­ną, ostat­nią noc
prze­mie­ni dla was w cze­luść pie­kiel­ną
Con­cu­bi­na Sata­nae Norve­gi­ca.

M A Y H E M !

Do pogań­skie­go pogo przy­gry­wać będą mrocz­nie
Pano­wie Znisz­cze­nia,
ponu­rzy mści­cie­le spod zna­ku „nihil est”,
pod­że­ga­cze, burzy­cie­le świa­tów, destruk­to­rzy dogma­tów,
wiel­cy adwer­sa­rze, śmier­tel­ni wro­go­wie wszyst­kie­go.
Co boskie. I ludz­kie.

Usły­szy­cie ryk oży­wio­nych zwłok, grow­ling
w wyko­na­niu legen­dar­ne­go Dead’a, kone­se­ra
cmen­tar­nej zie­mi, wiel­bi­cie­la try­ska­ją­cej krwi,
mistrza samo­oka­le­czeń, snaj­pe­ra-samo­bój­cy,
wir­tu­oza strzel­by, któ­ry wziął na cel wła­sny łeb,
pocią­gnął za spust i nie chy­bił.

Depre­syj­ną atmos­fe­rę wycza­ru­je dla was
na eks­tre­mal­nie roz­stro­jo­nej gita­rze
ofia­ra Var­ga, sam Euro­ny­mo­us, zało­ży­ciel kape­li,
któ­re­mu uda­ło się uwiecz­nić na kli­szy
roz­trza­ska­ny cze­rep woka­li­sty, a z frag­men­tów
jego czasz­ki zmaj­stro­wać amu­le­ty.

Bas – Gri­sh­nackh vel Varg Viker­nes,
pod­pa­lacz kościo­łów, nie­do­szły zama­cho­wiec,
rasi­sta, mor­der­ca Euro­ny­mo­usa,
któ­re­mu zadał dwa­dzie­ścia trzy cio­sy
nożem, za co odsie­dział lat szes­na­ście
z zasą­dzo­nych dwu­dzie­stu jeden.

Bęb­ny – Hel­l­ham­mer, roz­ża­rzo­ny do bia­ło­ści
młot na odmień­ców, bru­da­sów, żydów, komu­chów,
les­by, homo­siów, trans­ów, sata­ni­sta z powo­ła­nia,
roz­mi­ło­wa­ny w zwie­rzę­cych szcząt­kach,
któ­ry śmier­cią Dead’a i Euro­ny­mo­usa od lat
sku­tecz­nie rekla­mu­je black metal May­he­ma.

Wzy­wam arty­stów na sce­nę.

P r z y b ą d ź c i e!

Przy­bądź­cie, zim­no­okie kozły, opraw­cy, sza­ta­ni
sku­tej lodem pół­no­cy,
siły nie­czy­ste, potę­pio­ne dusze!

A wy, wier­ni wyznaw­cy,
przy­wi­taj­cie się z nimi wście­kle.

M A Y H E M !

May­hem – w naj­czar­niej­szym skła­dzie!

Powi­taj­my upa­dłe anio­ły,
roz­pocz­nij­my sabat
demo­nicz­nym wyciem!