POWRÓT
Droga
Posłańcy
Ofiarowanie
Pando
In utero
Narada
Kurru
Chatka
Ojciec
Batalia
Komunikat
Niby
Lód
Matka
Noah
WTC
Vianney
Blanche
Jacques
Ted
Iwao
Kwestia
Magda
Hermann
Invocatio
Echo
Echa
Zwrot
Konfrontacja
Koniec
Full
Trójpodział
Paradoks
Maski
Zuzanna
Siostrzyczki
Operacja
Zjednoczenie
Ramy
Sztuka
Sklepienie
Podłoże
Głębia
Monstrum
Mowa
Otwarcie
Sytuacja
Preludia
Turbulencje
Szmer
Maruta
Hibakusha
Rada
Nekropolis
Dziewczynka
Epitafia
Sekcja
Oponentka
Dar
Brzeg
FULL
Gdzie nie spojrzeć,
gdzie się człowiek nie obróci,
gdzie się nie ruszy,
na każdym kroku,
na każdym rogu.
Słabi.
Nie tykaj, panie, nie pytaj,
nie lukaj, nie oddychaj.
Chorzy.
Bo sie napnie.
Wybuchnie.
Nie wytrzymie, panie.
Jak mrówków,
jak grzybów po deszczu,
jakby ich kto nasiał, nasrał.
Full.
Po horyzont,
ile wlezie,
jak śledzi w beczce,
tłum jak na odpuście.
Depresja.
I depresja, i depresja.
Noż, za przeproszeniem, k u r w a.
Jak kraj długi i szeroki,
ile dusza zapragnie,
wzdłuż i wszerz,
gdzie nie spluniesz, panie,
gdzie nie rzucisz okiem.
Taka i owaka.
Byle była, bylejaka.
Wszędzie, panie, ktoś
zdycha, kwiczy,
wyciąga kopyta.
Psychologów jak robaków.
Jak psów. I co? Gówno.
Dżuma. Plaga.
I nie ma
na te kurwe bata?