VIANNEY

Umie­ra.
Umie­ra.

Sam powie­dział,
że to już dziś.

Ale jesz­cze nie.

Przy­nie­ście wię­cej
prze­ście­ra­deł.
Sznu­ry i wodę.

Bo jesz­cze nie.

Rusz­cie się, ludzie.
Wstań­cie.
Nie klęcz­cie tak.

Mówił prze­cież, że dusz­no.
Że tak dusz­no, upał.

Mówi, że gorą­co.

Spiesz­cie się, wiąż­cie,
mocz­cie, roz­wie­szaj­cie.

Módl­cie się.
Tak, módl­cie.
Ale w trak­cie.

Rób­cie coś,
bo gorą­co.

Szyb­ciej, szyb­ciej,
jesz­cze się w życiu
naklę­czy­cie,
nakle­pie­cie,
ludzie…