POWRÓT
Droga
Posłańcy
Ofiarowanie
Pando
In utero
Narada
Kurru
Chatka
Ojciec
Batalia
Komunikat
Niby
Lód
Matka
Noah
WTC
Vianney
Blanche
Jacques
Ted
Iwao
Kwestia
Magda
Hermann
Invocatio
Echo
Echa
Zwrot
Konfrontacja
Koniec
Full
Trójpodział
Paradoks
Maski
Zuzanna
Siostrzyczki
Operacja
Zjednoczenie
Ramy
Sztuka
Sklepienie
Podłoże
Głębia
Monstrum
Mowa
Otwarcie
Sytuacja
Preludia
Turbulencje
Szmer
Maruta
Hibakusha
Rada
Nekropolis
Dziewczynka
Epitafia
Sekcja
Oponentka
Dar
Brzeg
RAMY
Rzeźba kameralna.
Porcelanowe figurki
w stylu new look.
Artystyczne objawienie
siermiężnych, prlowskich lat
pięćdziesiątych, tropikalna
bryza, która wpłynęła
do cuchnącej szopy, zbitej
z wypaczonych desek.
Sukcesy, uznanie nawet poza
granicami prymitywnego
więzienia z butwiejącego
drewna, błysk szkliwa
w promieniach obcego słońca.
Płaszczki, gazele, marabuty, kiwi,
kolibry, perkozy, lamy, bataliony.
Sudanki, Meksykanki, Sexbomby,
Murzyni, Felki, Siłacze.
Inwencja artystyczna
plus pieczątka Instytutu
Wzornictwa Przemysłowego
plus glinka kaolinowa
plus kwarc plus skalenie
plus złożony proces produkcyjny
plus rzemieślnicza biegłość.
Równa się rzeźba kameralna.
Suma wielu, wielu składników.
Najwybitniejsi jej demiurgowie
nie mogli zaprojektować,
czego tylko zapragnęli.
Bo nawet niewinnych czarodziei
władza prowadziła na smyczy.
Ale przede wszystkim z uwagi
na opór samej materii.
Nieożywionej i ludzkiej.
Sporządzenie gipsowej formy
mogło okazać się niewykonalne.
Formowanie, wypalanie mogło
się nie udać. Podczas szkliwienia
coś zawsze mogło pójść nie tak.
Istniały ograniczenia.
Opresyjne ramy.
Instytucjonalne.
Produkcyjne.
Materialne.
Dlatego właśnie te
porcelanowe łanie,
dudki, cietrzewie i Arabki
są takie piękne.