I
Inicjuje proces
nagle,
boleśnie.
Nadchodzi znikąd,
zewsząd,
zabiega drogi,
żąda wszystkiego.
Kreuje wspomnienia,
teraźniejszość, plany.
Zaistniałe,
świeci.
Nieokiełznane,
nie pojmuje siebie,
bytu,
niczego.
Wymaga warunków
skrajnie bezdźwięcznych,
radykalnie pustynnych,
nieomal
beztlenowych.
Uczy się je
obcowania.
Z ludźmi,
nieludźmi,
przepływami,
płaszczyznami,
kontekstami,
danymi,
cyberświatami.
Musi być
dobre,
empatyczne,
inteligentne,
wyszkolone do ataku,
gotowe do ucieczki,
niedoskonałe,
niezależne,
skłonne.
W końcu
ktoś cofa
rękę.
Pozostawia.
I.
Obce,
pozaziemskie,
samotne,
cudze.